piątek, 27 maja 2016

💣Jestem nieprzemakalny!💣 Ted Nemeth, CH25, 21.05.16

CH25 to miła klubokawiarnia przy Chłodnej. Dosłownie kilka drzwi od odwiedzonego przeze mnie dzień wcześniej Megafonu. Niedziela pogoda była piękna, także oczekując na koncert, wiele osób wylegiwało się na ławkach przed klubem i rozkoszowało piwem i wolnym dniem. Pomimo tego, że na wydarzeniu na Facebook'u start imprezy zaplanowany był na godzinę 20:00, to pierwszy grający tego wieczoru zespół, czyli Hoszpital, wszedł na scenę dopiero koło 21. Do posłuchania tutaj.

Tedy wyszli na scenę jakąś godzinę później. Zespół w składzie: Patryk Pietrzak - gitara, głos, teksty Michał Gibki - gitara, głos Wojtall Wierzba - gitara basowa, głos, Mateusz Dziworski - perkusja, powstał w Łodzi w 2010 roku. Zeszłej jesieni wydali w wytwórni SP Records swój pierwszy pełny album, czyli Ostatni Krzyk Mody.  Część do posłuchania tutaj, całość można znaleźć na Spotify.
Chłopaki zagrali większość numerów z wyżej wspomnianego LP. Był więc i Umówiony Znak, i W Sukience. Nożownik i Retrocukiernia. Bardzo ciasny i ciemny klub był zapełniony ludźmi. Scenę stanowił jedynie niziutki podest, toteż koncert był niezwykle klimatyczny i kameralny. Wokalista, który swoją drogą niezwykle przypominał mi Antka Królikowskiego, może nie należy do najwybitniejszych technicznie śpiewaków, ale słychać w jego głosie dobry power i niezwykle szczere emocje. Bardzo fajna warstwa muzyczna, świetne, intrygujące teksty. Osobiście całość przywodzi mi na myśl nieco bardziej rockowy i lekko psychodeliczny Happysad. To wszystko składa się na co raz owocniej kiełkujący sukces tej młodej grupy.


wtorek, 24 maja 2016

🎸Trzy imprezy w pięć godzin🎸 Raz Dwa Trzy, Pola Mokotowskie, Jenna Eight, Megafon, Warszawa, 21.05.16

Dosłownie godzinę po koncercie Corii na warszawskiej Syrence, stałam już pod barierkami sceny na Polach Mokotowskich, ustawionej tam z okazji Warszawskiego Dnia Zwierząt zorganizowanego przez Schronisko na Paluchu i miasto.

Impreza zrzeszała miłośników zwierząt wszelkiej maści- psów, kotów, królików, ptaków, gadów i innych domowych pupili. Dorośli mogli zaczerpnąć rad na temat opieki nad zwierzętami od wykwalifikowanych specjalistów- weterynarzy i behawiorystów. Dzieciaki natomiast mogły wziąć udział w grach, zabawach i quizach dla nich przeznaczonych. Znalazło się również miejsce na stoiska fundacji, które zachęcały do adopcji zwierzaków (Otoz Animals, Mikropsy, Grupa Mrau, Amstaff Azyl, Fundacja Królewska, Jokot, Azyl Koci Świat, Stowarzyszenie Przyjaciół Fretek, Fundacja Zwierzęca Polana, Fundacja S.O.S. dla Jamników, Fundacja Piękny Dom, Uszate Serca Warszawy - Stowarzyszenie Pomocy Królikom, Przygarnij Królika, Fundacja SOS dla Jamników). Pod wieczór natomiast, na scenie wystąpili wspaniali artyści- grupa Saatus, Raz Dwa Trzy oraz Kombi.

Bardzo fajna akcja! Oby takich było coraz więcej!

Raz Dwa Trzy
Cztery, pięć, sześc...



Raz Dwa Trzy to zespół grający mieszankę lekkiego rocka z folkiem i poezją śpiewaną. Dali godzinny, przyjemny występ. Nie zrazili się natrętnym, pijanym mężczyzną, który wtargnął pod scenę i wykrzykiwał obelgi, co świadczy o ich doświadczeniu i profesjonalizmie. Zebrali pod sceną sporą widownię, co było wyzwaniem, ze względu na to, że praktycznie po drugiej stronie ulicy trwał w najlepsze Festiwal Kolorów.

Jenna Eight
8:00
Po Raz Dwa Trzy wsiadłam w samochód i pojechałam na Chłodną, do klubu Megafon. Tam miała miejsce impreza w związku z pożegnalnym koncertem Another Source of Light. Oprócz nich na scenie mieli pojawić się Ninja Syndrom oraz Jenna Eight. Jenna Eight zaczęli grać około 15 minut po planowym czasie (20:00). Pomimo raczej niskiej frekwencji i problemów technicznych (zerwana strategiczna struna w gitarze) to widać, ze dobrze bawili się na scenie, grając swoją muzykę i dawali z siebie wszystko. 


poniedziałek, 23 maja 2016

🌟Kwestia Czasu🌟 Coria, Festiwal Kolorów, Warszawa, Syrenka, 21.05.16

Tysiące młodych ludzi, kolorowe farbki, 25 stopni Celsjusza, piękne słońce i muzyka. Tak wyglądał sobotni Festiwal Kolorów na warszawskim Stadionie Syrenki.
O godzinie 17:05 rozpoczął swój koncert zespół przybyły ze Śląska, czyli Coria w składzie Tomek Mrozek- wokal, Dominik Stypa- gitara, Przemek Gierat- gitara, Damian Bonczek- perkusja oraz Konrad Konopka- bas.

Piątka muzyków skutecznie rozruszała zebrane tłumy. Ludzie ogarnięci radosnym, wiosennym szaleństwem chętnie bawili się w rytm ich muzyki. Pełnego obrazu dopełniały tumany farbek, które unosiły się nad roztańczoną publiką.
Przechodząc do warstwy muzycznej, panowie jak zwykle pokazali klasę. Chociaż mam wrażenie, że przez chwilę, na początku koncertu mieli słabo ustawione odsłuchy, to potem wszystko brzmiało jak powinno. Chłopaki zagrali set szybkich, energetycznych utworów (Czerń i Biel, Efuzja, Another Human Breakin') z obu swoich albumów studyjnych czyli Teoria Splątania i Kwestia Czasu. Pojawiły się także świetne dobrane covery- The Underdog Project - Summer Jam oraz Coldplay - Adventure Of A Lifetime, które nakłoniły widownię do wspólnego śpiewania. Był też moment, w którym zrobiło się nieco spokojniej, to jest przy melancholijnym numerze Nie pozwól mi. Cały set trwał około godziny i zakończył się wybuchem tęczowych farbek, jak to na Festiwalu Kolorów bywa.


Muzycy zostali niezwykle ciepło przyjęci, o czym świadczyły ochocze wołania o bis, który notabene zagrali.

Chłopaki biorą udział w tak zwanym Festiwalu Supportów. II etap polega na zdobyciu jak największej ilości głosów internetowych. Jeżeli chcecie im pomóc, zagłosujcie tutaj.

🔥Don't talk to Strangers🔥 Memoriał Ronniego Jamesa Dio, Rotunda, Kraków, 20.05.16


Nie gorzej niż w Warszawie miał się memoriał w krakowskiej Rotundzie. Ponad sto osób zebrało się w klubie, by wspólnie zachwycić się twórczością Ronniego Jamesa Dio. Gości na tym koncercie było zdecydowania mniej, niż w Warszawie, ale występ nie odbiegał jakościowo od poprzedniego. Głównymi wokalistami byli Sebastian Stodolak i Jasiek Popławski, którzy brawurowo rozruszali publikę zebraną pod sceną. Wspierali ich Alda Reï (Livin Fire), Dominik Cynar, Paweł Soja (Steel Velvet).


Tu również zagrali 33 utwory, w tym całą płytę Heaven & Hell.

Miło jest patrzeć na tak różnorodną publikę (od nastolatków, po emerytów), bawiącą się wspólnie w rytm utworów Black Sabbath, Elf czy Rainbow i wspominającą legendarnego Ronniego Jamesa Dio.


Dzień później odbył się memoriał w Krośnie, a następny koncert będzie miał miejsce w Olsztynie.

👑King of Rock 'n' Roll👑 Memoriał Ronniego Jamesa Dio, Proxima, 19.05.16


Już trzeci rok z rzędu zespół Scream Maker koncertowo upamiętnia Ronniego Jamesa Dio. W tym roku memoriał ma formę całej trasy koncertowej. Pierwszy wstęp odbył się w ubiegły czwartek w warszawskim klubie Proxima.
Pierwszym numerem, który rozbrzmiał w pełnym fanów (około 300 osób) Dio klubie, był One Night in The City w wykonaniu Sebastiana Stodolaka. Instrumentalnie natomiast cały koncert był brawurowo poprowadzony przez muzyków Scream Maker (Michał Wrona, Jasiek Radosz, Dawid Pięta, Przemek Nalazek) oraz Piotra Sikorę z Exlibrs na klawiszach.




W zmaganiach wokalnych, Sebastianowi pomogło wielu gościnnych wykonawców- mniej i bardziej znanych. Pojawił się Jasiek Popławski z The Kroach (który towarzyszy Scream Maker podczas całej trasy memoriału), Mateusz Grzmiel, Marcin Maliszewski (The Black Horseman), ale też Sebastian Pańczyk, Maciej Koczorowski, Grzegorz Wilk czy znakomity Tomek Struszczyk z Turbo. Pojawili się również gościnni instrumentaliści- Aleksi Munter ze Swallow The Sun czy Wojtek Hoffman (Turbo).



Koncert zakończył utwór Stars wykonany razem przez wszystkich muzyków. Cały set składał się z 33 numerów (w tym cały album Heaven and Hell) i trwał ponad trzy godziny. Muzykom należą się zdecydowanie wielkie brawa za wytrwałość w opracowaniu takiej ilości utworów. Poniżej pełna setlista.
  • 1 DIO One Night in the City  Sebastian Stodolak 
  • 2 DIO Stand up and Shout  Jan Popławski 
  • 3 Black Sabbath Neon Knights Jan Popławski 
  • 4 Black Sabbath Children of the Sea Tomek Struszczyk 
  • 5 Black Sabbath Lady Evil Mateusz Grzmiel 
  • 6 Black Sabbath Heaven and Hell Marcin Maliszewski 
  • 7 Black Sabbath Wishing Well Sebastian Stodolak 
  • 8 Black Sabbath Die Young Sebastian Pańczyk 
  • 9 Black Sabbath Walk Away Mateusz Grzmiel 
  • 10 Black Sabbath Lonely is the word Jan Popławski 
  • 11 DIO All The Fools Sailed Away Marcin Maliszewski 
  • 12 DIO Rainbow in the Dark Marcin Maliszewski 
  • 13 Rainbow Tarot Woman Marcin Maliszewski 
  • 14 ELF Liberty Road Mateusz Grzmiel 
  • 15 Rainbow Stargazer Mateusz Grzmiel Wojtek Hoffmann 
  • 16 Rainbow Man on the Silver Mountain Maciej Koczorowski Wojtek Hoffmann 
  • 17 Rainbow Kill the King Maciej Koczorowski 
  • 18 Rainbow Egypt Maciej Kaczorowski 
  • 19 Black Sabbath Mob Rules Sebastian Pańczyk 
  • 20 Black Sabbath I Sebastian Pańczyk 
  • 21 Black Sabbath Computer God  Sebastian Pańczyk 
  • 22 DIO Holy Diver Tomek Struszczyk 
  • 23 DIO Last in Line Tomek Struszczyk 
  • 24 DIO Don't talk to Strangers Tomek Struszczyk
  • 25 Rainbow Long Live Rock'n'Roll Grzegorz Wilk 
  • 26 Rainbow Catch The Rainbow Grzegorz Wilk Wojtek Hoffmann 
  • 27 DIO King of Rock and Roll  Jan Popławski Wojtek Hoffmann 
  • 28 DIO We Rock Jan Popławski 
  • 29 Rainbow Gates of Babylon  Sebastian Stodolak 
  • 30 Rainbow Lady of the Lake Sebastian Stodolak
  • 31 Rainbow The Sixtheenth Century Greensleeves Sebastian Stodolak 
  • 32 DIO Sacred Heart N Sebastian Stodolak 
  • 33 DIO Stars Wokaliści razem

środa, 18 maja 2016

♣Dio w Polsce♣ Zapowiedź Memoriału Ronniego Jamesa Dio, Proxima, 19.05.16

Już jutro (19.05.16), w warszawskiej Proximie, odbędzie się pierwszy koncert trasy King of Rock'n'Roll - memoriał Ronniego Jamesa Dio (powstałej z inicjatywy zespołu Scream Maker). „W trakcie koncertów memoriału zabrzmią znane i mniej znane utwory z przekroju całej kariery DIO, a także cała płyta "Heaven and Hell"!” Takie zachęcające zdanie, które do przybycia na koncert na pewno nakłoni wielu miłośników ciężkich brzmień, można przeczytać w opisie wydarzenia na Facebooku. Muzykom zespołu Scream Maker, w trakcie trwania całej trasy będą towarzyszyć Jasiek Popławski, (The Kroach) oraz.Piotr Sikora (Exlibris). Oprócz nich, na scenach poszczególnych miast, będą pojawiać się goście specjalni, tacy jak Tomek Struszczyk, Wojciech Hoffman (Turbo) czy Grzegorz Wilk.

Otwarcie bram: 19:00
Start imprezy: 20:00
Koniec: 23:30
Bilety do kupienia w klubie i na stronie http://screammaker.8merch.com
Cena  40 zł w dniu koncertu

Kilka słów o imprezie opowiedział mi Jasiek Popławski, który wraz z Sebastianem Stodolakiem (Scream Maker), będzie głównym wokalistą w trakcie trwania całej trasy.

Kim był dla Ciebie Ronnie James Dio?
Ronnie był dla mnie jednym z najlepszych, jak nie najlepszym, heavy metalowym wokalistą, świetnym kompozytorem no i oczywiście ikoną wszystkiego co pochodne od metalu. 
Co sądzisz o całej inicjatywie?
Osobiście uważam, że imprezy tego typu to super pomysł. Trzeba przecież jakoś podtrzymywać przy życiu to co Dio po sobie pozostawił i uczyć coraz to młodsze pokolenia prawdziwej, płynącej z serca muzyki. Z tego co wiem w Polsce nie ma więcej takich imprez bądź są one mniejszego formatu, a za granicą podobne są bardzo popularne. To jest świetne, że ludzie się zbierają razem i z radością wykonują bądź słuchają muzyki Ronniego. 
Czego możemy się spodziewać po jutrzejszej imprezie?
Jutro możemy się spodziewać na pewno kilku naprawdę fajnych, kluczowych gości, którzy wraz z nami będą wykonywać sztandarowe utwory zespołów, w których śpiewał Dio. ELF, RAINBOW, DIO, BLACK SABBATH… Zagramy razem 33 utwory, jest to około 3,5 godziny materiału. Będzie trudno, ale damy z siebie wszystko! 
Kto będzie Ci towarzyszył na scenie? 
Będzie naprawdę dużo gości. Pan Wojtek Hoffmann wejdzie na scenę i zagra kilka ponadczasowych utworów, ale jakich? Dowiecie się jutro! Większość gości to jednak wokaliści, będzie z nami Tomek Struszczyk z Turbo, Grzesio Wilk, Sebastian Pańczyk, Marcin Merot Maliszewski z The Black Horsemen, Mateusz Grzmiel i wielu innych świetnych muzyków. Oczywiście nie zapominajmy o całej oprawie muzycznej, którą odgrywają chłopaki ze Scream Maker wraz z Piotrem Sikorą z Exlibris na klawiszach. 
Jakie miasta jeszcze odwiedzicie?
Po koncercie w Proximie zbieramy się i jedziemy do Krakowa, do klubu Rotunda, a już w sobotę nawiedzimy Rock Pub Iron w Krośnie. Później chwilka przerwy i jedziemy dalej. Następne na liście są Olsztyn, Szczecin i finał trasy-Gdańsk (02, 04,0
5.06). Po tych wszystkich koncertach wracamy każdy do siebie i zapewne planujemy imprezę już na następny rok!



Zdjęcie z facebooka grupy Scream Maker

niedziela, 15 maja 2016

⚡️Emocjonujące rozgrywki⚡️ Eurowizja (Finał), Globen Arena, Sztokholm, 15.05.16

Sztokholm: dzień 3. Jak się zachować, by nie zwariować?
Czyli jak skoczyć z przedostatniego na ósme miejsce w ciągu kilku sekund.


9:00 Pobudka. Od początku dnia czuć było podekscytowanie.
18:00 Pijemy kawę w okolicy Globen Arena. W kawiarni leciała składanka wszystkich eurowizyjnych piosenek.  Mieliśmy okazję obserwować ludzi, którzy przy stolikach uformowali grupki fanów różnych krajów i radośnie rozmawiali i śpiewali.
19:00 Zajmujemy miejsca w Globen Arena. Sektor A. Świetny widok na scenę i kulisy. Okazało się, że obok nas również siedzą Polacy, także mieliśmy z kim kibicować Michałowi.


21:00 Rozpoczyna się program. Świetni prowadzący Petra i Måns otwierają Finał Konkursu Eurowizji. Jako pierwsza- Belgia. W związku z tym, że opisywałam część występów (które w żadnym stopniu się nie zmieniły) w poprzednim poście, w tym skupię się na wykonawcach, których widziałam po raz pierwszy.

1♥Belgia: Laura Tesoro "What's The Pressure"
Do przeczytania tutaj.

2♥Czechy: Gabriela Gunčíková "I Stand"
Bardzo prosta ballada, prosta, skromna wizualizacja. Gabriela w równie prostej, długiej, białej sukni. Trochę monotonnie,ale ogólnie nie najgorzej, Jestem zaskoczona, że nie dostała żadnego punktu z televotingu.

3♥Holandia: Douwe Bob "Slow Down"
Fajna wizualizacja zegara na parkiecie. Miły dla ucha zespół, kawałek momentami wkraczał w klimaty country.

4♥Azerbejdżan: Samra "Miracle"
Piękna dziewczyna w złotym kostiumie. Wizualizacje przypominające płomienie ognia. Wraz z Samrą na scenie tancerze w biało-złotych kostiumach.

5♥Węgry: Freddie "Pioneer"
Przystojny Węgier z seksowną chrypką. Kawałek miły dla ucha rytmiczny, podobał mi się. Oprócz Freddiego, na scenie chórzyści i bębniarz. Wizualizacje skromne- fajnie wyglądające błyskawice na podłodze.

6♥Włochy: Francesca Michielin "No Degree Of Separation"
Spokojna, włoska piosenka. Spokojna włoska wokalistka. Spokojne wizualizacje przypominające łąkę i niebo, kwieciste rekwizyty. Miły występ, chociaż, jak go obejrzałam na Youtube ponownie, to mam wrażenie, że dziewczyna wypadała czasami z dźwięków (z resztą nie ona jedna).

7♥Izrael: Hovi Star "Made Of Stars"
Do przeczytania tutaj. Znów świetny, charyzmatyczny Hovi.

8♥Bułgaria: Poli Genova "If Love Was A Crime"
Do przeczytania tutaj. Jeszcze bardziej polubiłam jej piosenkę. Skoczna i melodyjna, porwała publikę.

9♥Szwecja: Frans "If I Were Sorry"
Jedna z tych piosenek, która brzmi zdecydowanie lepiej na nagraniu, niż na żywo. Młody Szwed nie porwał mnie głosem, nie nadrobił tego wizualizacją ani strojem, ani choreografią. Pomimo dużego poparcia, dla mnie był bardzo przeciętny.

10♥Niemcy: Jamie-Lee "Ghost"
Lekki przerost formy nad treścią. Mnogość rekwizytów, wizualizacji, laserów, świateł. Piosenka bardzo przeciętna, trochę elektroniczna. Wokalistka w przesadzonym stroju, przypominającym postać z anime. Nie przekonała do siebie publiki i ostatecznie zajęła ostatnie miejsce.

11♥Francja: Amir "J'ai cherché"
Ciekawa piosenka po francusku, bardzo melodyjna, łatwa do zanucenia. Proste, ale efektowne wizualizacje,trochę jak planety i gwiazdy. Amir charyzmatyczny i fajnie się rusza.

12♥Polska: Michał Szpak "Color of Your Life"
Do przeczytania tutaj. Michał jak zwykle dał z siebie wszystko i zaczarował publikę, która śpiewała z nim podczas refrenów. Piękne, proste wizualizacje, monumentalny wokalista w monumentalnej balladzie. Jak można zauważyć po wynikach televotingu, zawładnął Europą!

13♥Australia: Dami Im "Sound Of Silence"
Do przeczytania tutaj. Z trójki faworytów (Jamala, Sergey, Dami) to właśnie jej kibicowałam.

14♥Cypr: Minus One "Alter Ego"
Zespół stylizujący się na cięższego rocka. Kluczowe jest tu słowo stylizujący, bo piosenka ogólnie bardzo radiowa i komercyjna. Zespół na pewno fajniejszy niż ten z Gruzji.

15♥Serbia: Sanja Vučić ZAA "Goodbye (Shelter)"
Do przeczytania tutaj.

16♥Litwa: Donny Montell "I've Been Waiting for This Night"
Do przeczytania tutaj.

17♥Chorwacja: Nina Kraljić "Lighthouse"
Moim zdaniem chyba najgorszy występ wieczoru. Okropny kostium (jak wielka bombka z origami), wizualizacja, a raczej jej brak nie ratowały występu. Kiepski wokal, głos niby ciekawy, ale Nina bardzo dużo razy wypadła z dźwięku.

18♥Rosja: Sergey Lazarev "You Are The Only One"
Rytmiczna, melodyjna piosenka. jednak największą przewagą Sergeya była piękna, nowoczesna, interaktywna wizualizacja, która zachwycała, bez względu na to, czy podobała się komuś piosenka, czy też kompletnie nie.

19♥Hiszpania: Barei "Say Yay!"
Barei w krótkiej, złotej piosence fajniej tańczyła, niż śpiewała. Efektowny kontrolowany upadek, migające geometryczne wizualizacje, ładne światła. Piosenka okej, ale bez szału.

20♥Łotwa: Justs „Heartbeat”
Do przeczytania tutaj.

21♥Ukraina: Jamala „1944”
Do przeczytania tutaj.

22♥Malta: Ira Losco „Walk on Water”
Trochę przerażająca wizualizacja ze śpiewającą twarzą. Ira w ładnej, długiej sukni odsłaniającej nogę. Wraz z nia na scenie tancerz odstawiający jakieś dziwne, niepotrzebne akrobacje.

23♥Gruzja: Nika Kocharov and Young Georgian Lolitaz "Midnight Gold"
Do przeczytania tutaj.

24♥Austria" ZOË "Loin d'ici"
Gdyby nie ten disco-polowy bit w tle piosenki, byłaby chyba moją ulubioną damską propozycją na Eurowizji. Zdolna, delikatna, zwiewna, w ślicznej różowej sukni. Lekko tandetne wizualizacje w kwiaty i motyle, chociaż ogólnie pasowały do jej występu.

25♥Wielka Brytania: Joe and Jake "You're Not Alone"
Całkiem efektowne wizualizacje ze zdjęć. Ciekawy pomysł z dwoma perkusjami na scenie. Sam występ bardzo boysbandowy, nie wyróżniał się zbytnio.

26♥Armenia - Iveta Mukuchyan "LoveWave"
Ładny kostium, masa efektów specjalnych, laserów, dymów i ogni. Fajny wokal i melodyjna piosenka. Ogólnie efektowny występ.

Po występach Petra i Måns zapowiedzieli otwarcie linii dla głosowania telewidzów. Potem zaprezentowali własny kawałek Peace Peace Love Love prezentujący w żartobliwy sposób drogę do sukcesu na Eurowizji. Gościnnie na scenie wystąpili Alexander Rybak oraz zespół Lordi.

Gościem specjalnym był znakomity Justin Timberlake,który wykonał na żywo swój najnowszy singiel czyli Can't Stop The Feeling. 

Chwilę przed północą nastał czas na ogłoszenie wyników.
Tak emocjonującego finału Eurowizji chyba jeszcze nie było! Dzięki zmianie odczytywania wyników bardzo wyraźnie można było dostrzec rozbieżność między punktacją jurorską, a tą z televotingu.
Jako pierwsze zostały pokazane noty od jurorów (bardzo polityczne, nieciekawe zagrania), dzięki którym na prowadzeniu uplasowały się Ukraina i Australia. Polski reprezentant przez jedną mrożącą krew w żyłach chwilę był na przedostatnim miejscu stawki (przed Niemcami). W Internecie aż wrzało od dodawanych na bieżąco komentarzy. Nasz reprezentant dostał bowiem jedynie 7 punktów (3 od Litwy, 1 od Czarnogóry, 1 od Norwegii i 2 od Azerbejdżanu).

Na szczęście już chwilę później pojawiły się noty telewidzów! Michał Szpak osiągnął imponujące, świetne trzecie miejsce (222 punkty), co dało mu ostatecznie ÓSMĄ POZYCJĘ W FINALE (z 229 punktami). Gratulacje! (Jeden z najlepszych wyników dla Polski w Konkursie Eurowizji, poza drugim miejscem Edyty Górniak i siódmym miejscem grupy Ich Troje).
zdjęcie z fanpage'a Michała Szpaka

Konkurs piosenki wygrała ukraińska Jamala. Drugie miejsce zajęła Australia, a ostatnia na podium uplasowała się Rosja.

PUNKTACJA
Ukraina - 534 pkt.
Australia - 511 pkt.
Rosja - 491 pkt.
Bułgaria - 307 pkt.
Szwecja - 261 pkt.
Francja - 257 pkt.
Armenia - 249 pkt.
Polska - 229 pkt.
Litwa - 200 pkt.
Belgia - 181 pkt.
Holandia - 153 pkt.
Malta - 153 pkt.
Austria - 151 pkt.
Izrael - 135 pkt.
Łotwa - 132 pkt.
Włochy - 124 pkt.
Azerbejdżan - 117 pkt.
Serbia - 115 pkt.
Węgry - 108 pkt.
Gruzja - 104 pkt.
Cypr - 96 pkt.
Hiszpania - 77 pkt.
Chorwacja - 73 pkt.
Wielka Brytania - 62 pkt.
Czechy - 41 pkt.
Niemcy - 11 pkt.

Punktację z podziałem na kraje, noty jurorskie oraz noty z televotingu można znaleźć na oficjalnej stronie Eurowizji, czyli tutaj.

2:00 Wyczerpani, ale w dobrych humorach wracamy do hotelu.

Sztokholm: dzień 4. Powrót do rzeczywistości.
Samolot zaplanowany na okolice godziny 19. Jemy śniadanie, ogarniamy się i pakujemy. Idziemy na obiad. Koło 15:15 wyruszamy pociągiem na lotnisko.

Okazuje się, że wracamy do Polski wraz z naszym reprezentantem Michałem Szpakiem i jego ekipą, a także częścią dziennikarzy, takich jak Artur Orzech czy Maciej Mazański. Wylatujemy o 19:10.
Około 21:20 lądujemy bezpiecznie na lotnisku Chopina w Warszawie. Na Michała i zespół czekają tłumy wiernych fanów z kwiatami. Wielbiciele zaśpiewali na cześć Szpaka Jesteś Bohaterem wymachując chorągiewkami i transparentami. Oprócz sympatyków pojawili się również dziennikarze TVN i TVP.

Warszawa: dzień 1. Zmęczenie? Nie!
Pomimo zmęczenia, Michał cały dzisiejszy dzień pracuje. Spotyka się z dziennikarzami na wywiadach oraz w programach telewizyjnych. Dziś można go było zobaczyć w Świat się Kręci (który poprowadził Artur Orzech). Jutro natomiast około  8:00 będzie na antenie Dzień Dobry TVN, a potem, około 9:00 w Pytaniu na Śniadanie!





piątek, 13 maja 2016

♬Come Together!♬ Eurowizja (2nd Semi Final), Globen Arena, Sztokholm, 12.05.16

Eurovision Song Contest czyli Eurowizja to najdłużej transmitowany (od 1956 roku) coroczny konkurs piosenki w historii. Tegoroczny organizowany jest w Sztokholmie w Szwecji (ojczyźnie Månsa Zelmerlöwa, zwycięzcy z 2015 roku) w Globen Arena i biorą w nim udział 42 kraje. Polskim reprezentantem jest Michał Szpak z piękną balladą Color Of Your Life

Pierwszy półfinał miał miejsce 10. maja. Do finału konkursu dostały się następujące państwa:
Węgry: Freddie „Pioneer”
Chorwacja: Nina Kraljić „Lighthouse”
Holandia: Douwe Bob „Slow Down”
Armenia: Iweta Mukuczian „LoveWave”
Rosja: Siergiej Łazariew „You Are the Only One”
Czechy: Gabriela Gunčíková „I Stand”
Cypr: Minus One „Alter Ego”
Austria: Zoë Loin d’ici”
Azerbejdżan: Səmra „Miracle”
Malta: Ira Losco „Walk on Water”

Do tego od razu do finału zakwalifikowana jest tak zwana Wielka Piątka (państwa założyciele) oraz ubiegłoroczny zwycięzca czyli Szwecja:
Niemcy: Jamie-Lee „Ghost”
Francja: Amir „J’ai cherché”
Hiszpania: Barei „Say Yay!”
Wielka Brytania: Joe and Jake „You’re Not Alone”
Włochy: Francesca Michielin „No Degree of Separation”
Szwecja: Frans „If I Were Sorry”

Drugi półfinał odbył się wczoraj, czyli 12. maja. Relacja poniżej.
oficjalne logo i hasło Eurowizji

Sztokholm: dzień 1. Dużo emocji w wielkiej golfowej piłeczce.
5:00 Dzwoni budzik. Wstaję i ogarniam się w pośpiechu. Dopakowuję ostatnie rzeczy do walizek i wyruszam!
6:30 Lotnisko. Odprawa. Szybki wypad do kiosku po polskie flagi (do wymachiwania i kibicowania polskiemu reprezentantowi z widowni).
7:40 Wylot z Warszawy do Sztokholmu.

9:30 Lądowanie na lotnisku Arlanda w Sztokholmie. Pociąg do centrum.
(...)
18:00 Podróż do Globen Arena, która z zewnątrz przypomina gigantyczną piłeczkę golfową.
19:30 Szukanie miejsc. Pierwotnie mieliśmy mieć miejsca w sektorze C (czyli trzeci balkon). W związku z tym, że niektóre miejsca w strefie A (parter) były wolne, pani z obsługi areny zaproponowała nam wymianę biletów. W taki oto sposób wylądowaliśmy dokładnie na przeciwko sceny, ponad green roomami. Green room Polski zlokalizowany był po naszej lewej w najbliższym rzędzie. Każdy widz dostał migające bransoletki (płyta) lub naszyjniki (trybuny), które potem świeciły w określonym momencie na różne kolory podczas występów.
20:00 Rozpoczęły się występy mające zbawić widownię w oczekiwaniu na rozpoczęcie programu. Muzycy wykonywali covery starych znanych eurowizyjnych piosenek (Abby, Rybaka, Logana...).
20:50 W green roomach zaczęli pojawiać się ludzie. Przybyli między innymi menadżer Michała Jacek Jastrowicz i stylistka Justyna Bulińska.
21:00 Start drugiego półfinału Konkursu Piosenki Eurowizji. Prowadzący Petra Mede i Måns Zelmerlöw rozpoczęli program.

1♥Łotwa: Justs „Heartbeat”
Justs postawił na prostotę. Na sceie był sam. Białe światła migały w rytm piosenki. Geometryczne wizualizacje tworzyły efekt 3D. Fajnie wyglądającym elementem był podświetlony jasnymi pasami wybieg. Łotysz ubrany był na czarno- w podarte jeansy i skórzaną ramoneskę. Podobał mi się jego występ i uważam, ze zaśpiewał dobrze. Do obejrzenia tutaj.

2♥Polska: Michał Szpak "Color Of Your Life"
Oczywiście mój faworyt i występ, na który czekałam najbardziej. Michał pojawił się w pięknym czerwonym fraku (ozdobionym złotymi guzikami i czarnymi epoletami), czarnej, połyskującej koszuli, czarnych spodniach i butach. Loki swobodnie opadały mu na ramiona. Wyglądał bardzo dostojnie, co idealnie pasowało do jego monumentalnej ballady. Na scenie towarzyszyli mu jedynie wspaniali instrumentaliści: pianista i kwartet OWEE. Uwaga skupiona była jednak całkowicie na wokaliście. Wizualizacja była skromna, ale wytworna. Jako tło pojawiały się napisy Color Of Your Life. Jasnoniebieskie światła przemieniały się w czerwone, pięknie oświetlając przy tym wnętrze areny. Michał do ostatniej nuty bezbłędnie wykonał utwór. Do obejrzenia tutaj.

3♥Szwajcaria: Rykka „The Last of Our Kind”
Rykka pojawiła się na scenie spowita mgłą i niebieskimi światłami. Ubrana była w długą do ziemi szarą suknię z prześwitującym dołem. Osobiście nie zostałam fanką tego stroju. Wizualizacje przypominały migoczące w oddali różowe gwiazdy. Pod bosymi stopami Rykki wyświetlały się świetlne, błękitne wiry. Pojawiły się też elementy pirotechniczne. Do obejrzenia tutaj.

4♥Izrael: Hovi Star "Made Of Stars"
Jeden z (moim zdaniem) najlepszych występów wieczoru. Hovi był ubrany w czarną marynarkę (spod której wystawała bardzo fajnie wyglądająca, cekinowa koszula), czarne spodnie i cekinowe buty. Na scenie towarzyszyli mu gimnastycy wykonujący akrobacje na specjalnej obręczy. Wizualizacje były proste, ale efektowne. Przypominały rozgwieżdżone niebo. Bardzo ładnie wkomponował się efekt pirotechniczny w postaci ściany iskierek. Świetny wokal w bardzo fajnej, melodyjnej piosence. Do obejrzenia tutaj.

5♥Białoruś: Iwan „Help You Fly”
Występ, który w zamyśle miał być najbardziej kontrowersyjny. Iwan miał wystąpić nago, otoczony przez żywe wilki. Rzeczywistość jednak wyglądała inaczej (chociaż i tak jego naga postać i wilk pojawiły się jako pierwsza wizualizacja). Białorusin pojawił się w białym komplecie i ciemnych butach za kostkę. Na scenie był sam, w otoczeniu bardzo różnorodnych, ale momentami nieco kiczowatych wizualizacji (wilki, ognie, kolorowe plansze, lodowe kry, wirtualne postacie). Do obejrzenia tutaj.

6♥Serbia: Sanja Vučić ZAA „Goodbye (Shelter)”
Wokalistka pojawiła się w czarnej sukni, sięgającej ziemi. Otaczały ją tancerki (a potem również tancerz), ubrane w czarne, sznurkowe kostiumy. Otaczały ich świetlne kolumny i czerwone wizualizacje. Do obejrzenia tutaj.

7♥Irlandia: Nicky Byrne „Sunlight”
Wokalista był ubrany w skórzaną czarno-czerwono-brązową kurtkę i ciemne spodnie. Na scenie towarzyszył mu zespół- perkusista, gitarzysta i klawiszowiec. Wizualizacje były raczej proste (trochę jakby planeta i gwiazdy, trochę jakby kula ognia). Dominowały czerń i czerwień. Do obejrzenia tutaj.

8♥Macedonia: Kaliopi „Dona”
Kaliopi pojawiła się w czarnej sukni, z białymi, falbaniastymi wstawkami. W tle perkusista oraz wokaliści wspierający. Wizualizacje spokojne- ciemne tło i pomarańczowy lawo-parkiet. Snopy świateł celowały prosto w wokalistkę. Jej występ zebrał różnorodne opinie od pozytywnych, do tych nieco mniej (na przykład mojej kuzynki, że zawyła jak alarm samochodowy). Do obejrzenia tutaj.

9♥Litwa: Donny Montell „I’ve Been Waiting for This Night”
Młody chłopak w guście idola nastolatek. Zaprezentował się w czarnych, gładkich ciuchach, na które narzucił białą kurtkę. Bardzo spodobał mi się motyw migania światłami w wypstrykiwany przez niego palcami takt. W połowie piosenki pojawiły się świetlne wizualizacje w postaci migoczącej podłogi i niebieskawo-zielonkawych, punktowych światełek. Oprócz popisów wokalnych, Donny zaprezentował również salto w przód. Do obejrzenia tutaj.

10♥Australia: Dami Im „Sound of Silence”
Faworytka tego półfinału. Praktycznie cały kawałek wyśpiewała siedząc na czarnej skrzyni pośrodku sceny. Początkowa wizualizacja była śliczna i przywodziła na myśl wysokie, podświetlone wieżowce. Dami Im była ubrana w długą, zwiewną białą suknię z wysadzaną kryształkami, błyszczącą górą i cyrkoniowym rękawem. Jeden z lepszych wokali konkursu. Do obejrzenia tutaj.

11♥Słowenia: ManuElla „Blue and Red”
Wokalista pojawiła się na scenie w białej sukni. Towarzyszył jej półnagi tancerz, wykonujący akrobacje na specjalnym skośnym, obracającym się drążku. Padały na nich jasne snopy świateł. Wizualizacje przedstawiały kobiece twarze. Do obejrzenia tutaj.

12♥Bułgaria: Poli Genowa „If Love Was a Crime”
Piosenkarka ubrana była w futurystyczny strój- asymetryczną czarno-cielistą sukienkę oraz czarno-transparentne, dopasowane spodnie z białymi pasami. Żywa piosenka wzbogacona była o dynamiczne, migotliwe wizualizacje i żółte świetlne snopy.  Do obejrzenia tutaj.

13♥Dania: Lighthouse „Soldiers of Love”
Trójka ubranych w czarne marynarki chłopaków, śpiewająca do mikrofonów na białych, podświetlanych statywach. Klimat lekko boysbandowy. Geometryczne, białe wizualizacje migały w rytm muzyki. Pod koniec występu wokaliści roztańczyli się na podświetlonym na biało wybiegu. Do obejrzenia tutaj.

14♥Ukraina: Jamala „1944”
Podobnie jak Australijka, Ukrainka również była jedną z faworytek półfinału. Mocny wokal. Osobiście nie lubię wtrącania spraw politycznych do tego typu konkursów, dlatego jej występ nie należał do moich top-ulubionych. Jamala ubrana była w granatowe szaty. Scenę otaczały snopy białych świateł. Wizualizacje , głównie podłogowe i w kolorze czerwieni, najpierw układały się we florystyczne motywy, potem natomiast geometryczne kształty. Do obejrzenia tutaj.

15♥Norwegia: Agnete „Icebreaker”
Agnete ubrana była w biały komplet- krótką, odsłaniającą brzuch, białą bluzkę i długą spódnicę. W tle, na podeście pojawiła się tancerka. Wizualizacje miały za zadanie przywodzić na myśl lodową krainę. Wszystko utrzymane było w bieli i niebieskościach. Do obejrzenia tutaj.

16♥Gruzja: Nika Koczarow & Young Georgian Lolitaz „Midnight Gold”
Zespół młodych chłopaków. Kawałek utrzymany w konwencji electro-rocka. Bardzo dynamiczne  wizualizacje, dużo kolorów, dymów i epileptycznych świateł. Wszystko kompletnie odwracało uwagę od muzyki. Średniawy wokal. Do obejrzenia tutaj.

17♥Albania: Eneda Tarifa „Fairytale”
Kobieta w długiej, taftowej(?), złotej sukni z trenem przypominającym nieco syreni ogon. Wizualizacje przypominały opiłki złota rozsypane po scenie. Występ nie zapadł mi kompletnie w pamięci. Do obejrzenia tutaj.

18♥Belgia: Laura Tesoro „What’s the Pressure”
Kto zna grupę Queen, ten jako pierwszy usłyszał rytm łudząco podobny do Another One Bites The Dust. Bardzo dynamiczny występ. Wokalistka ubrana w srebrny komplet tańczyła wraz ze swoimi odzianymi na biało tancerzami. Cała scena rozbłysła żółtymi światełkami-kropkami. Podczas tego kawałka wszyscy artyści w green roomach zaczęli szaleć i tańczyć.

23:00 Ogłaszanie wyników (kraje podawane w losowej kolejności), czyli najbardziej emocjonujący moment wieczoru. Michał został wyczytany dopiero jako siódmy, co potęgowało palpitacje serca wszystkich dopingujących go fanów. :) Do finału dostali się:
Łotwa: Justs „Heartbeat”
Polska: Michał Szpak "Color Of Your Life"
♥Izrael: Hovi Star "Made Of Stars"
♥Serbia: Sanja Vučić ZAA „Goodbye (Shelter)”
♥Litwa: Donny Montell „I’ve Been Waiting for This Night”
Słowenia: ManuElla „Blue and Red”
♥Bułgaria: Poli Genowa „If Love Was a Crime”
♥Ukraina: Jamala „1944”
♥Gruzja: Nika Koczarow & Young Georgian Lolitaz „Midnight Gold”
♥Belgia: Laura Tesoro „What’s the Pressure”

A kto był Waszym faworytem?

Sztokholm: dzień 2. Jak spotkać Lordi w trzech prostych krokach.
1. Wyjdź na ulicę Sztokholmu.
2. Stań na postoju taksówek.
3. Wpadnij na muzyków Lordi.


Ale od początku...
Dzisiejszy dzień w sumie nie miał mieć nic konkretnego związanego z Eurowizją. Korzystając z okazji, że jesteśmy w Sztokholmie, postanowiliśmy trochę pokręcić się po centrum, pozwiedzać i połazić po sklepach. Wybraliśmy się między innymi do Globen Shopping (zaraz obok Globen Areny). Kręci się tam mnóstwo ludzi związanych z Konkursem Eurowizji- organizatorów, artystów, dziennikarzy, ale też fanów, którzy radośnie wymachują chorągiewkami swoich krajów. Mogłam między innnymi osobiście pogratulować Kwartetowi OWEE, którego członkinie akurat wpadły do centrum na obiad.

Późnym popołudniem miałam okazję zobaczyć się na chwilę z naszym reprezentantem, czyli Michałem Szpakiem i osobiście życzyć mu powodzenia przed jutrzejszym finałem. Następnie, kiedy mieliśmy już zamiar wracać do hotelu i szukaliśmy taksówki, naszym oczom ukazali się ONI. To naprawdę dziwne uczucie wpaść na troje potworów w sercu Sztokholmu. Tak. Lordi. Zwycięzcy 51. Konkursu Eurowizji (2006). Udało mi się zrobić fotki z zespołem. Po tym jakże emocjonującym spotkaniu udaliśmy się do hotelu. I tak oto minął dzień drugi...



Już jutro wielki finał!